Cztery sety trwał mecz SPS Chrobry Głogów z BKS Visła Proline Bydgoszcz na bydgoskiej Łuczniczce. To jedna z największych hal widowiskowo-sportowych w kraju.

Sety: 25:20, 23:25, 25:16, 25:17.

– Jest progres. Pierwsze dwa i pół seta bardzo dobre w naszym wykonaniu i graliśmy fajną siatkówkę. Była walka i chęci. Trzeci i czwarty set dwa przestoje. Zrobił tu różnice Damian Radziwoń na zagrywce. I gospodarze odjechali nam z wynikiem. Ale mecz wyglądał bardzo pozytywnie, szczególnie na początku. Możemy wracać z głowami podniesionymi do góry
mówi Dominik Walenciej trener SPS Chrobry Głogów.
– Już dziś widać zalążki naszej dobre gry. To nasz bardzo cieszy jako trenerów. Szkoda, że przy pewnych elementach przeciwnik nam odskakuje i nie mamy już czasu go dogonić
mówi Szymon Kostecki II trener SPS Chrobry Głogów.
Drużyna siatkarzy wspierana była głośnym dopingiem swoich kibiców z Klubu Kibica SPS Chrobry Głogów.
Kolejny mecz Pomarańczowo-Czarni zagrają na domowym parkiecie. Tym razem zmierzą się z Gwardią Wrocław. Mecz odbędzie się 27 listopada (sobota) o godz. 18:00. Wstęp wolny.
Zdjęcia: M.Dytwińska-Gawrońska. Grafika: SPS Chrobry Głogów

