,

To już tradycja – Dom nad strumykiem łączy pokolenia

spotkania miedzypokoleniowe dom nad strumykiem Głogów fot. M. Palac

„Bo tu nad strumykiem jest jedna rodzina, czy masz latek dwa, czy więcej, cóż to za różnica”

Śmiech i gwar, tak rozpoczyna się każdy dzień w Miejskim Żłobku Integracyjnym w Głogowie przy ulicy Strumykowej 3. Jednakże 11 kwietnia z całą pewnością zapadnie w pamięci zarówno małych jak i starszych „mieszkańców” Domu nad strumykiem.

Prężnie działający zespół Złoty Wiek przygotował po raz kolejny niespodziankę dzieciakom. Przy dźwiękach niezapomnianych dziecięcych przebojów zespół wyśpiewał uśmiech i radość na twarzach maluszków. Wspólna zabawa seniorów z dziećmi pokazała, że dzieciństwo nie kończy się z chwilą wejścia w dorosłość, ale pozostaje w sercu każdego z nas na zawsze.

Stare, a jednak wciąż żywe w dobie współczesności piosenki, sprawiły, że dzieci słuchały z fascynacją śpiewu naszych Seniorów.  Z kolei zabawa w „Mam chusteczkę haftowaną”, czy też „Stary niedźwiedź mocno śpi” przywołała wspomnienia z dzieciństwa i sprawiła, iż  bawiliśmy się wspaniale.

Wydawać by się mogło, że wszyscy w tamtym momencie mieliśmy po kilka lat, a wszelkie różnice wiekowe zatarły się na kilka minut. Przy odświeżonym przeboju „Ruda wiewiórka”, zgodną gromadą, z zapałem wspomagaliśmy akompaniament, przygrywając dzwoneczkami. Brawom nie było końca, maluszki z zapałem dziękowały za występ, a ukradkiem ktoś wycierał zabłąkaną ze wzruszenia łzę.

Spotkania Seniorów z dziećmi zapisały się już w tradycji naszego Żłobka. Nasze ukochane „przyszywane babcie i dziadkowie” z ogromną troską i zaangażowaniem włączają się w działania integracyjne z naszymi dziećmi. Nie tylko śpiewają, czy też czytają dzieciom bajki, ale często zwyczajnie, z troską pytają o nasze maluszki.

Można śmiało powiedzieć, iż Klub Seniora na stałe wpisał się w obraz Miejskiego Żłobka Integracyjnego „Dom nad strumykiem” w Głogowie.

Trudno wyobrazić sobie dzień na Strumykowej bez naszych seniorów, czy śpiewu Złotego Wieku – z uśmiechem mówią żłobkowe ciocie.

To już nasza malutka tradycja, która uczy nas wszystkich szacunku dla siebie wzajemnie, gdzie bez znaczenia jest cyfra w kalendarzu, a liczy się mały i dorosły człowiek.

Autorką tekstu i zdjęć jest Małgorzata Pałac.