O krzyżu ufundowanym przez starostę głogowskiego von Jagwitza

Historia Głogowa - Dariusz Czaja

W maju 2008 roku, w sąsiedztwie nieistniejącej wsi Bogomice, miała miejsce skromna uroczystość, dotycząca poświęcenia krzyża pamiątkowego, poddanego wcześniej renowacji. Krzyż ufundował w 1854 roku Fryderyk von Jagwitz, właściciel dóbr bogomickich, który był też starostą głogowskim, w podzięce Bogu za ocalenie wsi i mieszkańców podczas wielkiej powodzi w tym samym roku. Informacja ta znajduje się na tablicy, umieszczonej obecnie na postumencie krzyża. Stanął on między dwoma lipami na polu fundatora, dokładnie w miejscu, gdzie zatrzymała się wielka woda. Do dziś przetrwało tylko jedno drzewo, drugie – jeszcze przed wojną – zniszczyło uderzenie pioruna.

Latem 1854 roku niszczycielska powódź zalała rozległe połacie pól między Głogowem, Serbami, Grodźcem Małym, Rapocinem i Bogomicami. Woda zabrała część plonów. Ludności groziła bieda. Przybył tu wówczas pruski król, aby nieść pocieszenie, obiecał przy tym materialną pomoc. Ponadto powstała wśród ludzi powszechna chęć niesienia sobie wzajemnie pomocy.

Fryderyk von Jagwitz związany był ściśle z ziemią głogowską. Jako starosta zobowiązany był przez część roku stale przebywać w Głogowie w siedzibie starostwa. Znany był też jako wyborny mówca. Starał się sprawiedliwie, z chrześcijańskim nastawieniem  wobec ludzi, sprawować swój urząd. Mówiono o nim, że występował w imieniu mieszkańców w każdego rodzaju sprawach, przy czym nie zważał, czy jego zaangażowanie podobało się rządzącym. Za swoją praworządność i roztropność w gospodarowaniu publicznymi funduszami był ceniony w całym powiecie. Wypowiedział się przeciwko budowie drogi bitej z Głogowa do Skidniowa, przez Bogomice, aby nie powstało wrażenie, ze działa we własnym interesie. Jego zachowanie dawało mu poważanie i stało się dla wielu przykładem. Nowoczesna droga powstała dopiero po jego śmierci. A zmarł w 1881 roku na atak serca, w swoim biurze, w Głogowie. W uroczystym orszaku pogrzebowym, odprowadzono go na miejsce wiecznego spoczynku – bogomicki cmentarz. Trumna była wieziona z Głogowa przez czterokonny zaprzęg. Orszakowi towarzyszyły dźwięki dzwonów z okolicznych kościołów, asysta orkiestry, duchowieństwa obydwu wyznań, licznych oficjeli, wojskowych oraz mieszkańców ziemi głogowskiej.

Sama zaś uroczystość w 2008 roku miała charakter religijny. Sprawował ją ks. kan. dr Aleksander Walkowiak. Obecni byli m.in. potomkowie rodziny von Jagwitz na czele z Gabriele von Altrock-Jagwitz (córką ostatniego właściciela Bogomic), powojenni mieszkańcy nieistniejących Bogomic, przedstawiciele ówczesnych władz Gminy Kotla oraz delegacja Towarzystwa Ziemi Głogowskiej.

Tekst: Dariusz Andrzej Czaja

Krzyż z postumentem ufundowany przez von Jagwitza.