Przed wybuchem II wojny światowej, w sierpniu 1939 roku, niemieckie jednostki wojskowe, stacjonujące w Głogowie, a wchodzące w skład 18 dywizji piechoty, brały udział w ćwiczeniach na poligonie w Świętoszowie. Były to manewry prowadzone ostrą amunicją. Drugim istotnym z naszej perspektywy działaniem było to, że pomiędzy majem a lipcem 1939 roku oddziały piechoty pomaszerowały na wiele tygodni nad polską granicę, konkretnie między Górę a Sławę, gdzie uczestniczyły w budowaniu tzw. Wału Wschodniego. Miał on symulować zamiary obronne Niemców i zmylić Polaków, jednak jego umocnienia były tak prymitywne, że nawet zwykli niemieccy żołnierze zdawali sobie sprawę z tego, że były to tylko działania pozorowane.
Tuż przed atakiem na Polskę, zarządzenie o mobilizacji w dywizji nastąpiło 24 sierpnia 1939 roku a według założeń, jej jednostki miały przystąpić do działań wojennych niemalże z marszu, wykorzystując tym samym element zaskoczenia. Większość oddziałów dywizyjnych jeszcze tego dnia zostało przewiezionych nad polską granicę trasą kolejową Wrocław-Opole-Kluczbork. W Głogowie, wieść o mającym nadejść wymarszu jednostek garnizonu, rozeszła się bardzo szybko. Mieszkańcy miasta zbierali się pod bramami koszar aby pożegnać żołnierzy i życzyć im szczęśliwego powrotu to domu. Podobnie było w innych pobliskich miastach garnizonowych, np. Kożuchowie czy Bolesławcu. Mowa w tym wypadku o takich jednostkach jak: 54 pułk piechoty stacjonujący w Głogowie i Kożuchowie, 54 pułk artylerii w Głogowie, 18 batalion pionierów w Głogowie. Uogólniając jednostki z przygranicznych garnizonów brały udział w kampanii wrześniowej do jej końca. Przekraczały granicę z Polską jednak w innych miejscach niż pogranicze głogowsko-leszczyńskie. Wkraczały również do zdobytej Warszawy.
Nie znaczy to jednak, że Niemcy w ogóle nie zabezpieczyli przed Armią „Poznań” pogranicza na odcinku śląsko-wielkopolskim. Przykładem są choćby oddziały niemieckie 13. odcinka ochrony pogranicza z dowództwem w Głogowie. Grenzschutz-Abchnittskomamando dowodzone przez gen. por. Maxa Schenkendorffa, podporządkowane dowództwu niemieckiej 8 Armii. O potencjale bojowym tych wojsk przesądzały dwa pułki straży granicznej (Grenzwacht-Regiment 108 i 148) rozmieszczone w Górze i Wschowie oraz pododdziały karabinów maszynowych z Głogowa i Kożuchowa, trzy kompanie pionierów (Pionier-Kompanie 318, 338 i 348), kompania przeciwpancerna (Panzeabwehr-Kompanie 184) i oddział łączności (Nachrichten-Abtaliung 313) landwery, a także przydzielony z Wehrmachtu zmotoryzowany II dywizjon 66 pułku artylerii ciężkiej. Łącznie siły niemieckie na północ od Głogowa określano na ok. 7000 żołnierzy.

Widok na głogowskie koszary im. Hindenburga (nazwa od 1935 roku) na przedwojennej widokówce (zbiory DAC)
