W tym tygodniu w cyklu „Historia Głogowa” Dariusz Andrzej Czaja opowie o starej wieży ciśnień stojącej nieopodal dworca kolejowego.
W Głogowie zachowały się dwie wodociągowe wieże ciśnień. Pierwsza z nich powstała na początku XX wieku, a znaleźć ją można niecałe pół kilometra na zachód od dworca kolejowego. Na ulicy Towarowej, przy bocznicy kolejowej stoi popadająca w ruinę wieża ciśnień, wybudowana według zasady niemieckiego profesora inżynierii wodnej – Otto Intze.
Wieże ciśnień mają w Polsce swoich wielbicieli. Głównie z powodu ich wyglądu, w mniejszym stopniu z racji charakteru użytkowego tych budowli. Starsze wieże są często bardzo efektowne, bogato zdobione i ciekawie zaprojektowane. Dotyczy to w szczególności wież miejskich, które stały zwykle w centralnym lub najwyżej położonym punkcie miasta i miały być dumą mieszkańców. Dziś te już zabytkowe, stanowią bardzo ciekawy, wyróżniający się element otaczającej nas architektury, mimo tego, że ogromna większość z nich przestała spełniać swą pierwotną funkcję. Z powodu braku środków na remonty, jak i braku pomysłu na ich nowe wykorzystanie, wieże te często niszczeją.
Wraz z rozwijającą się koleją na początku XX wieku nastąpiła potrzeba budowy w Głogowie wieży ciśnień, którą uruchomiono na terenach kolejowych w 1909 roku. Wieża służyła do zaopatrywania w wodę parowozów oraz osiedla mieszkaniowego kolejarzy. Wodę do niej czerpano z Odry, poprzez przepompownię, zlokalizowaną na terenie stacji kolejowej. Już po II wojnie światowej, wraz z rozbudową miasta oraz infrastruktury kolejowej, w 1958 roku – na rozwidleniu torów w kierunku Nowej Soli i Żagania – powstała druga wieża ciśnień. Po wyparciu parowozów przez lokomotywy elektryczne i spalinowe oraz włączeniu budynków do miejskiej sieci wodnej oba te obiekty, obecnie nieeksploatowane, popadają w ruinę.

Starsza wieża posiada zbiornik metalowy, nitowany typu Barkhausena o pojemności około 300 metrów sześciennych. Główny trzon kolumny w kształcie stożka ściętego zabytkowej wieży ciśnień, jest wykonany z cegły. Dziś już prawie niewidoczne w elewacji są kolorowe wstawki z ciemniejszej, zielonej cegły glazurowanej. Do odprowadzenia wód opadowych przystosowana jest część przyziemna, poszerzona w tym celu z odpowiednim spadkiem. Od strony północnej znajduje się wejście, wystające z lica ściany, zwieńczone dwuspadowym daszkiem. W połowie wysokości trzonu wieży znajdują się cztery pojedyncze okna, rozmieszczone symetrycznie w każdą stronę świata. Pod gzymsem wieńczącym trzon wieży znajdują się kolejne cztery, tym razem małe, okienka zwieńczone łukowato.
Na trzonie wieży znajduje się potężna, żelbetowa konstrukcja w formie walca z sześcioma prostokątnymi oknami. Osadzona jest na odwróconym wklęśniętym stożku, również żelbetowym i przykryta stożkowym dachem, znacznie wystającym poza lico walca. W najgorszym stanie jest zachodnia część podstawy walca. Spora powierzchnia z tej strony przyziemia jest wyburzona, co stwarza zagrożenie dla dalszego bytu całej konstrukcji, mającej wysokość ok. 20 metrów.
Wieże ciśnień. podobne do głogowskiej, znajdują się w m.in. w Kościanie, Górze, Gryfowie Śl. i Wolsztynie. Co ciekawe, niektóre z nich, po odrestaurowaniu, do dziś są użytkowane.
Dariusz Andrzej Czaja
Znajdziesz nas na:
