W niedzielę 24 sierpnia minie kolejna, już 916. rocznica Obrony Głogowa przed zdobyciem tego strategicznie ważnego grodu przez niemieckiego króla Henryka V, który ruszył na Polskę Bolesława Krzywoustego wraz z 10-tysieczną armią, będąc jednocześnie wspomaganym od południa przez sojusznika czeskiego, Świętopełka.

W dzień św. Bartłomieja, król Henryk stanął na czele swoich wojsk pod Głogowem. Jego cel był nad wyraz jasny: zdobycie nadodrzańskiego grodu! Ku zaskoczeniu Piastów, przeprawił się przez rzekę, niespodziewanie atakując część oddziałów polskich stacjonujących w podgrodziu.


Wydarzenie to sprowokowało Krzywoustego do płomiennego przemówienia w kierunku swoich rycerzy, którzy wraz z nim stacjonowali w bezpiecznej odległości od grodu. Taktyki Piast jednak nie zmienił i pozwolił nieprzyjaciołom oblegać Głogów. Do zdobycia tak potężnego grodu Henryk musiał zbudować machiny oblężnicze. Wobec tego Niemcy zgodzili się na wysłanie poselstwa głogowian do swojego księcia w sprawie poddania grodu, ale w zamian żądali zakładników na czas negocjacji. Miał Henryk w tym swój cel. Polacy liczyli natomiast, iż uzyskają w ten sposób potrzebny czas na wzmocnienie fortyfikacji. Książę Bolesław „wysłuchawszy poselstwa o daniu zakładników, uniesiony gniewem, zagroził mieszczanom szubienicą gdyby ze względu na nich gród poddali” i takie stanowisko zostało doniesione Henrykowi. Gdy głogowianie poprosili o wydanie jeńców, przybysz zza Odry odrzekł: „Owszem, jeśli mi gród oddacie, to zakładników nie będę zatrzymywał, lecz jeśli mi opór stawiać będziecie to i was i zakładników w pień wytnę!” Odmowa głogowian równała się z rozkazem szturmu na gród, a król wydał rozkaz: „co znaczniejszych pochodzeniem zakładników, oraz syna grodowego przywiązać do machin oblężniczych”. Tak władca Niemiec szanował rycerski honor, jakże przestrzegany w średniowieczu… Podstęp ten się jednak nie powiódł, bo grodzianie wcale nie oszczędzali synów i krewnych… Mimo stałego oblężenia grodu sytuacja po stronie niemieckiej stawała się z każdą chwilą coraz bardziej dramatyczna. Rosła liczba ofiar, zasoby żywności topniały, zaś w okolicy grasowały oddziały Krzywoustego. W połowie września Henryk zaniechał oblężenia grodu i podjął marsz w stronę Wrocławia… .

Bezpośrednią przyczyną najazdu cesarskiego na Polskę była pomoc udzielona Węgrom w 1108 roku przez Krzywoustego w czasie ich walki z cesarstwem. Po tym wydarzeniu Henryk ogłosił w całych Niemczech „wyprawę generalną” w lipcu 1109 roku przeciwko państwu Bolesława, a pretekstem była postawa Zbigniewa (brata Bolesława), który zbiegł na dwór niemiecki, prosząc króla o zbrojną interwencję.
W źródłach pojawia się liczba 10-tysięcznej niemieckiej armii. Na Polskę wyruszyło feudalne rycerstwo z państw niemieckich: Saksonii, Bawarii, Frankonii, Lotaryngii oraz Czech. Działania zbrojne król poprzedził listem do księcia polskiego, w którym zażądał połowy królestwa dla Zbigniewa oraz rocznej opłaty 300 grzywien trybutu lub tylu rycerzy na zawołanie Henryka. Po odrzuceniu warunków przez Bolesława, z początkiem sierpnia Niemcy kierują się na Krosno Odrzańskie. Krzywousty w tym okresie zajęty jest starciami z Pomorzanami na północy i ruszył ku Odrze dopiero w połowie miesiąca. Pod Krosnem Henryk oczekiwał na posiłki wojskowe z Czech, które obok wsparcia miały spełniać rolę przewodników po polskich ziemiach. W związku ze spóźnianiem się południowych sojuszników Niemcy podeszli pod Bytom Odrzański (około 22 sierpnia), jednak nic tam nie wskórawszy, ruszyli dalej – na potężny gród głogowski. Od strony Wielkopolski w jego okolice nadciągnęły również oddziały Bolesława. Kompletny brak sukcesów militarnych pod Głogowem spowodował, że Henryk z przetrzebioną armią „udając, że ma zamiar ruszyć na Kraków” podążył na wschód. W miarę jak armia niemiecka kierowała się w okolice Wrocławia, wzrastał nacisk wojsk polskich. Krzywousty nazwany został przez Niemców ”Bolesławem który nie śpi”, dlatego że stosując model wojny podjazdowej wygłodził, znużył i zastraszył ich wojska. Henryk poznawszy dzielność Polaków, szukając ratowania swojego honoru „zażądał” od Bolesława już tylko 300 grzywien za wycofanie się z Polski i zawarcie pokoju, co zostało stanowczo przez Bolesława odrzucone. Do ostatecznej bitwy miało dojść na „Psim Polu” pod Wrocławiem, co według przekazów mistrza Kadłubka miało zakończyć się klęską najeźdźców, a z powodu ilości trupów zbiegła się w to miejsce niezmierna sfora psów. Do dziś przedmiotem sporów jest w ogóle to, czy bitwa ta w ogóle miała miejsce. Gall Anonim nawet o niej nie wspomina. Nie zmienia to jednak faktu, że w wojnie 1109 roku Henryk nie zrealizował celu i wracał do kraju upokorzony przez Polaków.
Nie ma pewności, czy wydarzenia z XII wieku zakończyły się jakimś układem. Choć nie jest on znany źródłom, wojnę musiał zakończyć pokój. Przypuszczać należy, że składały się nań obopólne ustępstwa. Henryk zrezygnował definitywnie z planu podziału Polski między braci. Zbigniew pozostał wygnańcem, znajdując przyjęcie w Czechach (do Polski wrócił po rokowaniach polsko-czeskich w 1112 roku). Gall Anonim kilkakrotnie podkreśla, że wyprawą na Polskę Henryk niczego nie osiągnął („trupy tylko wioząc ze sobą jako trybut”). W wierszowanym prologu – skrócie Księgi III czytamy jednak: „opisawszy Bolesława zwycięstwa wspaniałe wspomnijmy też i z cesarzem układy udałe, jak zawarli pokój, przyjaźń i braterstwo trwałe”. Kronikarz oświadcza wyraźnie, że Henryk nie otrzymał od Krzywoustego ani grosza trybutu. Skądinąd Roczniki erfurckie mówią, że piastowski książę aż do 1135 roku ani razu nie dał się nakłonić do przybycia na dwór cesarski, aby wypełnić obowiązki lennika. Natomiast mnich klasztoru bawarskiego w Aurach, Ekkehard (a za nim odpisujący go Annalista Saxo) twierdzi, że w wyniku uporczywej i długotrwałej walki Henryk wymógł na Bolesławie długo zalegający trybut. Nie brakuje jednak hipotez, że wspomniany trybut prawdopodobnie mógł dotyczyć nie Polski, lecz jej przyszłych nabytków terytorialnych nad Bałtykiem.
W rocznicę tych wydarzeń – 24 sierpnia (niedziela) – zapraszamy Was na wydarzenie, które połączy 916. rocznicę Obrony Głogowa z 1000-leciem Koronacji Bolesława Chrobrego. Mamy dla Was nowe okolicznościowe pocztówki i butony!

A to butony:

Z prac dzieci, które uczestniczyły w konkursie plastycznym także zrobiliśmy okolicznościowe pocztówki, które będziecie mieli okazję otrzymać podczas wydarzenia!.

Obchody 916. rocznicy Obrony Głogowa rozpoczniemy o godz. 15:00, przed Pomnikiem Dzieci Głogowskich, gdzie złożymy kwiaty. Zachęcamy do przyłączenia się i przyniesienia symbolicznego kwiatka dla upamiętnienia wydarzeń i ich bohaterów sprzed lat.
Następnie wraz z przewodnikami z Centrum Informacji Turystycznej udamy się do Zamku Książąt Głogowskich oraz na Ostrów Tumski, by później wejść na wieżę kolegiacką. W każdym z miejsc przewodnicy opowiadać będą o wydarzeniach sprzed wieków.
Na godz. 17:00 w Kolegiacie zaplanowaliśmy premierę miejskiej gry planszowej „Odkrywaj Głogów” i wręczenie nagród w konkursie plastycznym dla dzieci. Chwilę później, o godz. 17:15 rozpocznie się okolicznościowy wykład historyczny Dariusza Czai ” Jak Chrobry i Krzywousty bronili Głogowa”.
O godz. 18:00 – przejdziemy do kościoła grodowego pod Kolegiatą, gdzie 916 lat temu modlili się głogowianie. W uroczystej atmosferze, przy świecach i pochodniach trzymanych przez wojów pomodlimy się za Głogów i jego mieszkańców.
Na sam koniec dnia – o godz. 21 – na Rynku z okazji 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego zobaczyciespektakl plenerowy „Bolezlavus: kroniki, artefakty i haplogrupy”. To spektakl inspirowany postacią Bolesława Chrobrego oraz jego syna, Mieszka II. Organizatorem jest Teatr im. Andreasa Gryphiusa.
Wydarzenie objęte jest Patronatem Prezydenta Głogowa. Wstęp na wydarzenia jest bezpłatny.

