W 1383 roku wyruszyła z Głogowa pod dowództwem księcia głogowskiego Henryka VII Rumpolda wyprawa zbrojna w kierunku Wielkopolski. Książę postanowił wykorzystać zamieszanie polityczne w Polsce spowodowane bezkrólewiem po śmierci Ludwika Węgierskiego i odzyskać Wschowę, którą głogowczycy utracili 40 lat wcześniej na rzecz króla Kazimierza Wielkiego.
Jednostki głogowskie parły na północ: „Pochód rabusiów ciągnął się wydłuż drogi biegnącej od Głogowa przez Wschowę, gdzie zostali odparci przez mieszczan, do Radomicka i dalej do Kościana” – tak opisują Wielkopolanie. Mimo, iż Wschowę w kilku miejscach podpalono, mieszkańcy; wspomagani przez polskich rycerzy najemnych; dzielnie wytrzymali oblężenie. Henrykowi nie pozostało nic innego jak odstąpić od murów miasta. Po militarnym niepowodzeniu pod Wschową, głogowczyk zadowolił się zniszczeniem włości klasztoru lubińskiego i zabiciem tamtejszych zakonników. A w trakcie odwrotu trasą przez Bukówiec Wielki, Bukówiec Mały, Włoszakowice i Wschowę do Głogowa, na całej jej długości oddziały głogowskie obrabowały i zniszczyły prawie wszystkie polskie wsie. Jedynie Brenno przed podobnym losem uratowały oblegające miejscowość bagna. Najbardziej więc na całym konflikcie ucierpiała ludność zamieszkująca sporne terytoria po obu stronach granicy.
Już dwa lata później, polskie oddziały, szukające odwetu za głogowską napaść na Wielkopolskę, idąc w stronę Głogowa robiły dokładnie to samo, paląc i grabiąc tym razem śląskie wsie. Pustosząc więc spore połacie ziem przeciwnika wojska z Wielkopolski, nie napotykając wcześniej większego oporu ze strony śląskich rycerzy, dotarły na pola pod Wietszycami. Tutaj jednak ich dalszy pochód powstrzymały oddziały Henryka.
20 sierpnia 1385 na przedpolach Głogowa, stanęło więc naprzeciw siebie rycerstwo polskie oraz wojska Księstwa Głogowskiego. W tej nadodrzańskiej bitwie, Polacy ponieśli klęskę i „wielkie” straty, co zmusiło znaczną ich część do panicznej ucieczki przez Odrę. Nie znamy dokładnych danych dotyczących wielkości obu armii, jednak bitwa musiała być na owe czasy znacząca, o czym świadczyć może fakt, że rycerze Henryka mieli zdobyć tyle kosztowności złupionych na ziemi śląskiej, że po ich zebraniu książę, w podzięce za zwycięstwo, zdecydował się ufundować w Głogowie, tuż przy Odrze na Ostrowie Tumskim, kościół pw. Św. Jerzego – patrona rycerstwa.
Tekst: Dariusz Andrzej Czaja

Bitwa pod Wietszycami wg Henryka Rusewicza.

