Wyniszczająca Europę wojna trzydziestoletnia zakończyła się w 1648 roku pokojem westfalskim, którego jednym z warunków była zgoda cesarza austriackiego Ferdynanda III na budowę trzech ewangelickich kościołów Pokoju na Śląsku: w Jaworze, Świdnicy i Głogowie. Kościoły Pokoju miały powstać za murami miejskimi z materiałów nietrwałych (drewno, glina i bez użycia gwoździ), aby w razie konfliktu zbrojnego i oblężenia danego miasta, mogły zostać łatwo zburzone i nie stanowiły schronienia dla atakujących wojsk.

Zagwarantowana wolność religijna zobowiązywała do tolerancji wyznania, stąd zgoda dla głogowskich ewangelików na budowę świątyni w okolicach miasta, do którego powróciła jednak religia katolicka jako panująca. Krok ten nie oznaczał już jednak jej wyłączności w Głogowie. Początkowo katolickie władze miasta nie chciały wyrazić zgody na budowę ewangelicznej świątyni, a sami głogowscy protestanci narażeni byli na liczne szykany. Po uzyskaniu reskryptu cesarskiego zezwalającego na budowę, 1 grudnia 1651 roku, na przeznaczony pod budowę świątyni plac, udała się komisja. W jej obecności zostało odmierzonych 300 kroków od zewnętrznych fortyfikacji twierdzy w kierunku południowym, co wyznaczyło położenie przyszłej świątyni. Budowa świątyni trwała cały rok, a jej projektantem był wrocławski inżynier Albrecht Sabisch. Koszty budowy były niewspółmierne do możliwości, ponieważ ludność przez wyniszczającą wojnę była zubożała i trudno było zebrać środki na to zadanie. Organizowano jednak zbiórki pieniędzy na Śląsku i w odległej Saksonii aby pokryć koszty wzniesienia głogowskiego Kościoła Pokoju.

Pierwsze uroczyste nabożeństwo odbyło się 24 grudnia 1652 roku, a głogowska świątynia służyła protestanckim mieszkańcom miasta przez ponad 100 lat. W dziesięcioleciach, które charakteryzowały się sporym naciskiem kontrreformacji często utrudniano dostępu wiernym do kościoła. Od 1669 roku w każdą niedzielę była zamykana Brama Brzostowska, co uniemożliwiało dojście wiernym do świątyni, a kiedy w 1680 roku w Polkowicach, wybuchła zaraza, dostęp do kościoła był w ogóle przez jakiś czas zabroniony. W drugą niedzielę adwentu 1752 roku uroczyście był obchodzony jubileusz stulecia istnienia świątyni, a już 6 lat później, w czasie wielkiego pożaru Głogowa, kościół spłonął i nie został już odbudowany. Tym sposobem gmina ewangelicka w mieście została pozbawiona domu modlitwy.

Była to pierwsza świątynia ewangelicka w mieście. Niestety dziś nie ma po niej żadnego śladu. Trudno ją nawet dokładnie umiejscowić. Wiemy jedynie, że chodzi o okolice dzisiejszego dużego ronda. Dwa pozostałe Kościoły Pokoju – w Jaworze i Świdnicy – przetrwały do dziś i co ważne – znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO! Naprawdę warto je zwiedzić.

Tekst i zdjęcie: Dariusz Andrzej Czaja

Ewangelicki kościół Pokoju na panoramie miasta „Glogovia Magna. Gross Glogau vor 1758”.