Oni zabiorą Was w podróż w czasie. Na pikniku historycznym poznacie życie dawnych głogowian

Podczas pikniku z okazji 915. rocznicy Obrony Głogowa lokalni rekonstruktorzy zabiorą Was w podróż w przeszłość. Życie dawnych ludzi pokażą m.in. Elżbieta i Witold Łuczyńscy.
Witold Łuczyński i Elżbieta Bock-Łuczyńska

Dziś napiszemy nieco więcej o dwójce rekonstruktorów, którzy pojawią się 24 sierpnia na Pikniku Historycznym z okazji 915-lecia Obrony Głogowa. Elżbieta i Witold Łuczyńscy zabiorą Was w prawdziwą podróż w czasie.

Jak już informowaliśmy, w tym miesiącu zaprosimy głogowian na obchody 915. rocznicy Obrony Głogowa. 24 sierpnia zaprosimy Was do głogowskiego zamku, gdzie będzie obóz wojów, pokazy walk, pokazy historyczne, zwiedzanie wystaw, dawne gry i zabawy dla dzieci, tańce dawne i tradycyjne, strzelanie z łuku, warsztaty, wykłady, stoiska rękodzieła, promocja wydawnictw związanych z Głogowem. Początek o godz. 14 przy Pomniku Dzieci Głogowskich.

W podróży w czasie pomogą nam m.in. wyjątkowi ludzie skupieni wokół grupy Cives Glogoviae 1253. W organizację wydarzenia zaangażowali się Elżbieta i Witold Łuczyńscy.

Wcielają się w dawnych mieszczan głogowskich – zabiorą nas w przeszłość

Czym jest Cives Glogoviae? To grono miłośników historii, którzy przy różnych okazjach i w różnych składach współpracują – odtwarzając życie mieszczan głogowskich z roku 1253. Tym razem we współpracy z Drużyną Wojów Słowiańskich z Ziemi Dziadoszan SWAR zabiorą nas nieco wcześniej – bo do roku 1109.

– Choć na ogół poruszamy się w tematach XIII-wiecznych, to teraz wraz z drużyną wojów zaprezentujemy program związany z wiekiem XII. Jest to rodzaj kompromisu, ponieważ oni prezentują nam na co dzień czasy o 200 lat wcześniejsze niż my, a my o 200 lat późniejsze. Więc spotykamy się pośrodku niejako. Ale nie będzie z tym problemu, bo potrafimy w jakiś sposób się przenieść w naszych realizacjach i dostosować sposób ich prezentowania – mówi Witold Łuczyński.

Jak zapewniają, nie jest to dla nich problemem, a w przeszłości wielokrotnie uczestniczyli w wydarzeniach prezentujących wcześniejsze okresy dziejów – i to na dużych imprezach w całej Polsce. Choć specjalizują się w czasach leciutko późniejszych, to potrafią do tematu podejść elastycznie i dopasować ofertę do imprezy nawiązującej do roku 1109.

– W nazwie naszej grupy odnosimy się do roku 1253. Jak wiadomo to jest rok, w którym Głogów otrzymał prawa miejskie. To rozwój mieszczaństwa, rzemiosła. Na przykład to, czym ja się będę zajmować podczas imprezy jest właściwie nieopisane – bo mowa o tańcu i muzyce. To są rzeczy, które dopiero zaczynają się kształtować. Opisane tańce są dopiero trochę późniejsze, więc to też będzie taka trochę zabawa tańcem i konwencją. Zaprezentuję trochę tańców, które zostały opisane właśnie nieco później– dodaje Elżbieta Bock-Łuczyńska.

Obrona Głogowa - plakat
915. rocznica obrony głogowa – plakat

Zabawa z historią i archeologia eksperymentalna – czy potrafimy jeszcze myśleć jak dawni ludzie?

Generalnie źródła dotyczące szeroko pojętej muzyki pojawiają się na terenach polskich dopiero później, dlatego chcąc pokazać jak to mogło wyglądać w XII wieku trzeba nieco poeksperymentować – wykorzystując dostępną wiedzę. Ale właśnie tak zwana archeologia eksperymentalna to specjalność osób z grupy Cives Glogoviae.

– My w działaniach mamy bardzo mocno związki z archeologią eksperymentalną. Bardziej dociekanie rzeczy, niż możliwość oparcia się na konkretach. Bierzemy pewne sygnały, które się da znaleźć choćby w literaturze czy materiale archeologicznym i próbujemy wyciągać wnioski. Dociekamy jak to mogło być wcześniej – mówi pan Witold. – Czasem informacje można znaleźć te w rzeczach opracowania, które dotyczą zupełnie innych zagadnień, czasem jakieś pojedyncze zadanie jest sygnałem, nad których warto się zastanowić, by pójść dalej w swoich rozważaniach, także to jest bardzo ciekawa również praca detektywistyczna – dodaje pani Elżbieta.

A takie dociekanie wcale nie należy do łatwych rzeczy. Dzisiejsze umysły, przesiąknięte wiedzą z XXI wieku, nie mają łatwo w przestawieniu się na myślenie człowieka sprzed wieków.

– To próba przede wszystkim zrozumienia mentalności ludzi z tamtej epoki. Zrozumienia w jakich warunkach żyli, jak mieszkali, czym się posługiwali i jak to wszystko wpływało na ich życie. Podczas pikniku w zamku postaram się zaprezentować elementy stanu wiedzy z tego XII wieku – mówi Witold Łuczyński.

24 sierpnia na warsztatach u Witolda Łuczyńskiego dowiecie się m.in. więcej o tym, jak zwykli ludzie – nie znający matematyki czy zapisu liczbowego, radzili sobie z liczeniem i rozumieniem ilości. Jak przy ówczesnym stanie wiedzy, przy użyciu geometrii projektowano budowle itp.

Więcej o samym pikniku z okazji 915. rocznicy Obrony Głogowa przeczytacie W TYM MATERIALE.

Zobacz też: