Chrobry też gra do końca

Gole Dominika Piły i Tomasza Cywki w ostatnim kwadransie dają cenny punkt.
chrobry - skra czestochowa

Od 2:0 do 2:2. Chrobry też walczy do końca i tym razem to on w meczu ze Skrą Częstochowa osiągnął „zwycięski” remis.

Chrobry nieźle i odważnie zaczął, bo dość szybko miał groźne uderzenia. Najpierw na bramkę rywali strzelił Mikołaj Lebedyński, a następnie Dominik Piła, jednak dwukrotnie dobrze interweniował Mateusz Kos.

Z czasem lekką, optyczną przewagę zyskali gospodarze i choć nie mieli groźnych sytuacji, dwoma wjazdami w pole karne wypracowali jedenastki. Po tych faulach – w obronie Olivera Praznovsky’ego i przy interwencji Rafała Leszczyńskiego – sędzia zdecydowanie wskazywał na wapno. Obie w 33. i 38. minucie wykorzystał Adam Mesjasz i po 45 minutach Chrobry miał trudną sytuację.

W drugiej połowie Chrobry musiał przycisnąć i dało się odczuć, że wraz z upływem czasu robi to coraz mocniej. Jeszcze w 59. minucie Michał Rzuchowski o niewiele pomylił się uderzając z dystansu, a w odpowiedzi Rafał Leszczyński odbił futbolówkę po strzale Macieja Masa, ale po tym zagrożenie stwarzali już tylko głogowianie. W 79. minucie kontaktowego gola zdobył Dominik Piła, który po otrzymaniu podania w pole karne od Dennisa van der Heijdena uwolnił się spod opieki rywala i dał nadzieję. Ten sam zawodnik dosłownie po chwili po dobrym strzale głową mógł trafić na 2:2, jednak tym razem zabrakło centymetrów. Dążenia do odrabiania strat zostały nagrodzone tuż przed końcem. W 89. minucie na uderzenie z dystansu po wycofaniu przez Michała Rzuchowskiego zdecydował się wchodzący w drugiej połowie Tomasz Cywka i w efektowny sposób doprowadził do remisu. Już w doliczonym czasie Pomarańczowo-Czarni mogli nawet przechylić szalę na swoją stronę. Po wrzutce Marcela Ziemanna przy samej bramce nogę dostawił Dennis van der Heijden, lecz skierowana przez niego futbolówka przeszła tuż obok słupka… Wielka szkoda, lecz nawet to 2:2 wobec okoliczności, kontuzji Mateusza Machaja, dwóch rzutów karnych i 2:0 po 45 minutach, musi zadowalać.

Następny mecz już w niedzielę. O godz. 15.00 Chrobry zmierzy się na wyjeździe z GKS-em Jastrzębie.


tekst i zdjęcia: Ł. Jaremkiewicz, Chrobry Głogów S.A.