Znowu dewastacja na placu festynowym

Tablice rejestracyjne auta wandala będą odczytane przez kamery zamontowane na przejeździe kolejowym

60 tysięcy złotych kosztowało przygotowanie placu festynowego na nadchodzący sezon. Praca poszła na marne, a pieniędzy trzeba dołożyć, by naprawić zniszczenia po kierowcy – wandalu.

W sobotę, około godz. 18:00, kamera monitoringu na placu festynowym, nagrała dewastację – kierowca najprawdopodobniej BMW robił tzw. bączki niszcząc teren, na którym kilka dni temu została posiana trawa. Zajście zostało zgłoszone na policję.

I mimo że miejska kamera nie nagrała rejestracji auta, to odczyt rejestracji będzie możliwy dzięki kamerom PKP PLK. Kolejowa spółka ma na pobliskim przejeździe aż 4 kamery, w tym dwie do odczytu tablic rejestracyjnych.

Prosimy też o pomoc świadków zdarzenia – kamera monitoringu zarejestrowała, że w tym samym czasie na placu było też kilkanaście innych osób, które korzystały z terenu zgodnie z jego przeznaczeniem.

To kolejna dewastacja tego terenu przez kierowcę, który popisuje się swoimi umiejętnościami w wątpliwy sposób. Teraz służby będą musiały poprawić nawierzchnię placu, a to kolejne pieniądze, które mogły by być wydane na inne cele służące mieszkańcom. Prosimy – dzwońcie na policję, gdy widzicie akty wandalizmu.

Zdjęcia: Marta Dytwińska-Gawrońska