Pierwszy domowy

Trener: głowy do góry i pracujemy dalej
mecz w piłkę nożnę Chrobry Głogów Ruch Chorzów

W meczu 2 kolejki Fortuna 1 Ligi Chrobry Głogów przegrał z Ruchem Chorzów 0:2.

Przez większość meczu z Ruchem Chorzów utrzymywał się remis, jednak ostatni kwadrans w wykonaniu rywali przesądził o wyniku. Chorzowianie wygrali 2:0, choć w drugiej części, do momentu pierwszego gola, wydawało się, że to Chrobry jest bliższy trafienia.

W pierwszej połowie szanse były po obu stronach, ale żadna ich nie wykorzystała. W pierwszych kilkunastu, może nawet kilkudziesięciu minutach groźniej było za sprawą chorzowian. Niebezpiecznie uderzał m.in. Daniel Szczepan. Nie wszystkie podejścia pod pole karne głogowian kończyły się niebezpiecznie, ale ogółem chorzowianie tych prób początkowo podejmowali więcej.

Sygnał do ataku dali w 29 minucie Mateusz Machaj z Mateuszem Bochnakiem. Pierwszy wypatrzył ruszającego do przodu Mateusza Bochnaka, zagrał mu dokładną piłkę, po czym boczny pomocnik Chrobrego stanął niemal oko w oko z bramkarzem rywali. W tej sytuacji górą był Jakub Bielecki. Po chwili niecelny strzał z kilkunastu metrów oddał Patryk Kusztal, a w końcówce po dograniu wzdłuż bramki od Sebastiana Stebleckiego niewiele zabrakło Mateuszowi Bochnakowi, aby skierować piłkę do bramki.  

W drugiej połowie obraz gry uległ zmianie i z tej gry przez długi moment więcej zdawał się mieć Chrobry. Tylko rzut rożny miał z akcji, którą próbowali wykończyć Mavroudis Bougaidis i następnie Jakub Kuzdra. Przed jeszcze lepszą szansą stanął Mateusz Bochnak, po którego uderzeniu kolejny raz dobrze interweniował golkiper Ruchu. Wstrzelić zza szesnastki starał się Jaka Kolenc, lecz futbolówka przeszła obok słupka. Kiedy wydawało się, że Pomarańczowo-Czarni są bliżej gola, tego zdobyli rywale. W 75 minucie bardzo odważnie w pole karne wbiegł Tomasz Wójtowicz i jeszcze pewniejszym, mocnym strzałem pokonał Damiana Węglarza. W 78 minucie na 0:2 podwyższył wchodzący na boisko dosłownie chwilę wcześniej Artur Pląskowski.

Ruch ruszył z kontrą, na końcu której Pląskowski dołożył nogę i właściwie było po meczu. Taki wynik w takim momencie spotkania spowodował bowiem, że ciśnienie ze strony Chrobrego opadło. Mimo obecności na murawie ofensywnych Rafała Wolsztyńskiego i debiutującego Miłosza Jóźwiaka nie było okazji do zmiany rezultatu. Chrobry przegrywa na swoim stadionie 0:2, chociaż nie zabrakło pozytywnych momentów, jak wspomniany debiut Miłosza Jóźwiaka.

– Nie tak sobie wyobrażałem debiut przed własną publicznością. (…). Dużo pracy przed nami, bo przychodząc tu do Chrobrego powiedziałem, że będzie to trochę inna drużyna niż wcześniej i ta praca jest ciągle wykonywana. Tak to bywa w piłce, że ktoś tę gorycz porażki musi przełknąć i dziś jesteśmy to my. Głowy do góry i musimy dalej pracować, bo w niedzielę mamy kolejny mecz – mówił Marek Gołębiewski trener Chrobrego Głogów.

CHROBRY GŁOGÓW – RUCH CHORZÓW 0:2 (0:0)
0:1 Wójtowicz 75
0:2 Pląskowski 78

CHROBRY: Węglarz – Kuzdra, Praznovsky, Bougaidis, Hanc, Mandrysz, Kolenc (81 Pieczarka), Bochnak, Machaj, Kusztal (70 Jóźwiak), Steblecki (69 Wolsztyński).

RUCH: Bielecki – Kasolik, Szur, Szywacz (46 Nawrocki), Michalski (61 Moneta), Piątek (61 Foszmańczyk), Sikora, Janoszka (82 Kwietniewski), Swędrowski, Wójtowicz, Szczepan (77 Pląskowski).

W następnej serii Chrobry zagra z Chojniczanką Chojnice. Mecz 3 kolejki Fortuna 1 Ligi w niedzielę 31 lipca o godz. 18.00 w Chojnicach.

Ważne piłkarskie wydarzenie będzie miało miejsce także w piątek, kiedy to w samo południe w Warszawie odbędzie się losowanie Pucharu Polski. Głogowianie poznają przeciwnika, z którym zmierzą się w 1/16 finału.

Źródło: Chrobry Głogów S.A.