Trzecie, ale pierwsze tak znaczące!

Chrobry z trzecim w tym sezonie zwycięstwem z Arką Gdynia, ale pierwszym tak znaczącym.

Niebywałe! Chrobry po raz trzeci w tym sezonie pokonał Arkę Gdynia, po raz z dwubramkową przewagą i po raz pierwszy w swojej historii jest tak blisko Ekstraklasy! Po 2:0 w Gdyni może szykować się do niedzielnego finału w Kielcach z Koroną.

Przez kilkadziesiąt pierwszych minut meczu obie strony nie ruszyły śmielej do przodu. Obie stwarzały bowiem zagrożenie po uderzeniach z dystansu. Chrobry miał takie próby Marcela Ziemanna czy Jaki Kolenca, ale po obu piłka nie zmierzała w światło bramki. Po stronie gdynian groźnie strzelił Christian Aleman, przy czym Rafał Leszczyński w ostatniej chwili skutecznie interweniował, przerzucając futbolówkę ponad poprzeczką. Po dwóch kwadransach optyczną przewagą zyskali gospodarze i mieli z tego groźny strzał Huberta Adamczyka, po którym po raz kolejny bardzo dobrze zachował się Rafał Leszczyński. To jednak Chrobry zdobył gola. W 41. minucie głogowianie wykorzystali błąd Arkowców i już bliżej bramki po dograniu wzdłuż niej Mateusza Bochnaka futbolówkę w środku umieścił dostawiający nogę Dominik Piła. Dzięki temu głogowianie po pierwszej połowie byli na jednobramkowym prowadzeniu.

W drugiej odsłonie, mimo początkowego naporu ze strony miejscowych, Pomarańczowo-Czarni potwierdzili swoją wysoką dyspozycję. Jeszcze w 61. minucie golkiper Arki uratował zespół po strzale będącego na czystej pozycji Dominika Piły. 2:0 było za to 10 minut później, gdy Chrobry dokonał dużego zamieszania na połowie przeciwnika. Po składnej akcji piłkę otrzymał będący najbliżej bramki Mikołaj Lebedyński, a on sytuacji, w których musi dodatkowo wyrobić sobie przestrzeń i pozycję, nie zwykł marnować.

Tak grający piłkarze Chrobrego nie mogli tego zaprzepaścić. Dodatkowo w 89. minucie boisko z powodu drugiej żółtej kartki musiał opuścić Martin Dobrotka. Tak więc po raz drugi w tym sezonie Arka – Chrobry 0:2.

Czas na… finał. W niedzielę o godz. 20.45 w Kielcach ostatnie starcie baraży. Chrobry zmierzy się z Koroną i jednych albo drugich dzieli 90 lub nieznacznie więcej minut od Ekstraklasy.


tekst i zdjęcia: Ł. Jaremkiewicz, Chrobry Głogów S.A.