Bezbramkowy remis w przedostatniej kolejce

Trener: następny mecz musimy wygrać
mecz w piłkę nożną Sandecja Nowy Sącz vs Chrobry Głogów

W rozegranym w Nowym Sączu meczu 33 kolejki Fortuna 1 Ligi Chrobry zremisował z Sandecją 0:0.

Chrobry podzielił się punktami z Sandecją Nowy Sącz w meczu przedostatniej kolejki i sprawę baraży rozstrzygnie dopiero ta ostatnia. Mecz lepiej zaczęli gospodarze, którzy częściej znajdowali się na połowie swojego rywala. Chrobry jednak sprawnie opanował sytuację i dość szybka gra się wyrównała. Wtedy swoich szans szukali głogowianie, mając m.in. uderzenia z dystansu Roberta Mandrysza czy Michała Rzuchowskiego. Żaden nie mógł zaskoczyć bramkarza Sandecji, lecz w meczu o takim ciężarze gatunkowym ważna jest każda próba. Końcówka to znów optyczna przewaga miejscowych, którzy w 36 minucie mieli dobrą okazję na objęcie prowadzenia. Po dłużej rozegranym rzucie wolnym i posłanej wzdłuż bramki piłce z bliska starał się umieścić ją w środku Damian Chmiel, lecz Rafał Leszczyński nie dał się zaskoczyć. W przypadku Chrobrego szkoda 45 minuty, gdy o futbolówkę skutecznie powalczyli Mikołaj Lebedyński z Mateuszem Bochnakiem. Ten drugi ruszył wyżej, lecz niestety nie oddał czystego strzału z kilkunastu metrów, przez co piłka przeszła obok słupka.

Po przerwie przez jakiś czas obie strony dość długo miały po jednej niezłej okazji. W ekipie gospodarzy bardzo groźnie, choć niecelnie z dalszej odległości uderzył Tomasz Nawotka. Z kolei w Chrobrym strzał na bramkę oddał Mateusz Bochnak, lecz golkiper Sandecji wyszedł z tego obronną ręką. W 77 minucie czerwoną kartkę otrzymał Kamil Słaby, który wcześniej sfaulował na granicy linii pola karnego wychodzącego na czystą pozycję Michała Rzuchowskiego. Sędzia najpierw pokazał mu żółty kartonik, ale zdecydował się na analizę tej sytuacji za pośrednictwem VAR i ostatecznie usunął piłkarza gospodarzy. Tak czy inaczej zawodnik Sandecji być może zapobiegł w ten sposób utracie gola, bo rzutu wolnego Chrobry nie wykorzystał i po nim piłkę chwycił broniący Dawid Pietrzkiewicz.

Z przewagą zawodnika Pomarańczowo-Czarni wyraźnie napierali, jednak mimo wielu prób nie udało się wypracować na tyle dużego zagrożenia, aby zdobyć zwycięskiego gola.  

– Nadal jesteśmy w grze. Gramy do końca. Następny mecz gramy u siebie, musimy i tak i tak go wygrać i poczekać na wyniki innych – mówił na konferencji Ivan Djurdjević trener Chrobrego.

Bez względu na wynik dzisiejszego spotkania ŁKS-u Łódź, o tym, kto znajdzie się w barażach wyjaśni dopiero ostatnia kolejka. W niedzielę 22 maja Chrobry podejmie w niej Zagłębie Sosnowiec. Początek o godz.12.40.


Nadesłane przez: Chrobry Głogów S.A.