Chrobry wraca bez punktów z Jastrzębia

Trener: wiedzieliśmy, że kiedyś ten moment nadejdzie.
Mecz piłki nożnej Chrobry Głogów vs Jastrzębie

W rozegranym w Jastrzębiu meczu 27 kolejki Fortuna 1 Ligi Chrobry przegrał z GKS-em 2:4.

Chrobry wraca bez punktów z Jastrzębia. GKS wygrał 4:2 i choć głogowianie próbowali gonić całą drugą połowę, łapiąc kontakt za sprawą gola Olivera Praznovsky’ego, kontra z 90 minuty pogrzebała szanse.  

Po Skrze, a przed GKS-em w składzie Chrobrego nastąpiło kilka zmian. Kontuzjowany Mateusz Machaj musiał znaleźć się poza kadrą, a jego miejsce zajął Dennis van der Heijden. Poza tą zmianą trener Ivan Djurdjević wrócił do gry dwójką młodzieżowców, bo za Mateusza Bochnaka do jedenastki wskoczył Dominik Dziąbek. Natomiast w środku za Jakę Kolenca mieliśmy Tomasza Cywkę, którego bramka zapewniła głogowianom komplet punktów w spotkaniu ze Skrą.   Mecz nie zaczął się dla Chrobrego najlepiej. Już w 3 minucie gospodarze byli na prowadzeniu, a Rafała Leszczyńskiego pokonał Marek Fabry. W kolejnej sytuacji Leszczyński zapobiegł utracie drugiego gola, a w 11 minucie, po wrzutce Michała Rzuchowskiego z rzutu rożnego, wstrzelił się Dominik Dziąbek. Szybko było 1:1 i wydawało się, że Chrobry najgorsze ma już za sobą, jednak to gospodarze stwarzali kolejne okazje.

W efekcie w 28 minucie zrobiło się 3:1. Na listę strzelców najpierw po raz drugi wpisał się Marek Fabry, a przed upływem drugiego kwadransa trafił też Farid Ali. Bramkarz głogowian bardzo dobrze interweniował jeszcze przy strzale Dawida Szkudlarka, więc miejscowi wyraźnie przeważali z przodu. Dopiero w końcówce z dystansu spróbował Dominik Piła, lecz futbolówka poszybowała nad poprzeczką.

W drugiej części Chrobry wyraźnie przeważał i szukał swoich szans. Z dystansu przymierzył Robert Mandrysz, przy czym pewnie interweniował golkiper jastrzębian. Groźny przy stałych fragmentach był dobrze się w nich odnajdujący Michał Michalec, któremu niewiele zabrakło, by chociaż raz wpakować piłkę do bramki. Mimo kilku prób, kontakt udało się złapać dopiero w 80 minucie. W polu karnym sfaulowano Michała Rzuchowskiego, a jedenastkę na gola zamienił Oliver Praznovsky. Pomarańczowo-Czarni próbowali jeszcze dokonać tego, co kilka dni wcześniej w Bełchatowie, ale ostatecznie kontra gospodarzy z 90 minuty i bramka wchodzącego na boisko chwilę wcześniej Konrada Handzlika spowodowała, że komplet punktów pozostał w Jastrzębiu.

– Wiedzieliśmy, że kiedyś ten moment nadejdzie. Nie przegraliśmy od dziewięciu meczy. Widzimy, że mamy lekką zadyszkę. Nie ma co szukać usprawiedliwień, byliśmy zespołem gorszym. Zabrakło agresywności – mówi Ivan Djurdjević trener Chrobrego.

Po dwóch wyjazdach Chrobry wróci teraz na swój stadion. W sobotę 16 kwietnia o godz. 12.40 mecz z Koroną Kielce.


Nadesłane przez: Chrobry Głogów S.A.