Derby po raz drugi na remis

W 24. kolejce Fortuna 1. Ligi Chrobry zremisował z Miedzią Legnica 0:0, a bohaterem został broniący jedenastkę Rafał Leszczyński.
2021-04-12-Chrobry-Glogow-Miedz-Legnica-fot.-L.-Jaremkiewicz

Po emocjonującym 2:2 w Legnicy w rundzie jesiennej tym razem derby aż tylu bramkowych wrażeń nie dostarczyły, ale po raz kolejny zespoły podzieliły się punktami. W 24. kolejce Fortuna 1. Ligi Chrobry zremisował z Miedzią Legnica 0:0, a bohaterem został broniący jedenastkę Rafał Leszczyński. 

Trener Ivan Djurdjević na derby wprowadził do składu kilka zmian. W wyjściowej jedenastce zagrali Mavroudis Bougaidis, Tomasz Cywka, Patryk Bryła i Damian Kowalczyk, którzy nie wystąpili od początku w ostatnim spotkaniu z Górnikiem Łęczna. 

Miedź przejęła inicjatywę i utrzymywała ją do końca pierwszej połowy, która jednak – mimo kilku strzałów – przebiegała na remis. Długo oglądaliśmy uderzenia z dystansu. W ten sposób niecelnie przymierzył Tomasz Cywka, a po stronie przeciwnika Kamil Zapolnik, przy czym pewnie interweniował Rafał Leszczyński. Głogowianie nie mieli zresztą wielu szans, ale jak już zbliżyli się do bramki Miedzi, starali się to wykorzystać na maksa. Tak było w 30 minucie, kiedy Damian Kowalczyk starał się zrobić użytek z bardzo trudnego położenia. Uderzał zwrócony bokiem do bramki, poza szesnastką, naciskany przez rywala i dodatkowo z ostrego kąta, a futbolówka obiła górną część poprzeczki. Do gości wyraźniej należał ostatni kwadrans. W 32. i 37. minucie zza pola karnego groźnie, choć nie w światło strzelali kolejno Mehdi Laheire i Joan Roman. Najbliżej i najgroźniej dla Chrobrego było w 41. minucie. W szesnastce Pawła Tupaja sfaulował Damian Kowalczyk, ale rzutu karnego nie wykorzystał Kamil Zapolnik, którego intencję rozczytał Rafał Leszczyński, nie tyle broniąc uderzenie, co od razu nawet chwytając futbolówkę.

Być może sytuacja z karnym dała impuls Chrobremu, który po przerwie na murawie zameldował się jako ten wyraźnie żywszy. Starał się o bramkę, choć defensywa Miedzi nie pozwalała na bliższe podejścia. Już w 50. minucie groźnie z dystansu uderzył Patryk Bryła, choć dało to tylko rzut rożny. Dwukrotnie z podobnych odległości przymierzał też Tomasz Cywka. Po czasie po raz kolejny inicjatywę przejęli goście, co udokumentowali przede wszystkim uderzeniem Kamila Zapolnika w 66. minucie, po którym futbolówka trafiła w poprzeczkę. Dalsza część minęła na walce właściwie o każdy metr boiska i nie przyniosła goli. W tym sezonie derby są niezwykle wyrównane i po każdym pojedynku zespoły zostają z punktem. 

Następny mecz w sobotę 17 kwietnia, kiedy to Pomarańczowo-Czarni zmierzą się na wyjeździe z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Początek spotkania 25. kolejki Fortuna 1. Ligi zaplanowano na godz. 20.00. 


tekst i zdjęcia: Ł. Jaremkiewicz, Chrobry Głogów S.A.