Sprawiedliwy wynik

Chrobry w dalszym ciągu bez porażki.
DGL News

Pomarańczowo-czarni w meczu wyjazdowym 16. Kolejki Fortuna 1. Ligii, rozegranym w Suwałkach, zremisowali z Wigrami 1:1. To piąte spotkanie Chrobrego, które podtrzymuje serię meczów bez porażki.

Obie bramki padły z rzutów karnych. Kilka minut przed końcem pierwszej połowy swoją szansę wykorzystał Joel Huertas, a kilka minut po rozpoczęciu gry w drugiej połowie, wynik wyrównał w ten sam sposób Michał Ilków-Gołąb.

Więcej o przebiegu spotkania przeczytacie tutaj.

Trenerzy Ivan Djurdjević i Paweł Cretti podsumowali mecz w Suwałkach na pomeczowej konferencji prasowej. 

To szybki i dynamiczny zespół, który chce grać w piłkę i dziś to udowodnił. Początek meczu dla nas. Dziesięć, piętnaście minut – mogliśmy to lepiej wykorzystać, zabrakło skuteczności. Z upływem czasu oddawaliśmy dużo wolnego pola przeciwnikowi, co skutecznie wykorzystywał. Po kilku dobrych atakach miał miejsce rzut karny jako skutek naszej słabszej gry. Jazda autokarem przez dwanaście godzin była widoczna, dlatego dopiero w drugiej połowie byliśmy bardziej skoncentrowani i była ona bardziej dynamiczna w naszym wykonaniu. Rzut karny, tak jak w przypadku Wigier, był dosyć przypadkowy. Wyrównaliśmy, po czym mieliśmy o jedną, dwie klarowne sytuacje więcej od przeciwnika. Ale rywale też mieli, dlatego ten wynik jest sprawiedliwy – komentował po meczu Ivan Djurdjević.

– Jesteśmy po innej serii niż Chrobry, bo po dwóch porażkach. Bardzo zależało nam, żeby szczególnie u siebie zdobyć komplet punktów. Wiemy, że dla drużyn przeciwnych wyjazdy tutaj są ciężkie, tak jak praktycznie wszystkie są ciężkie dla nas. Nie udało się. Co do karnego – wszyscy się mylą, zawodnicy, sędziowie. To jest sport pomyłek. Nie wiem czy się pomylił, ale oba karne były problematyczne. My przespaliśmy nawet dłużej niż piętnaście minut, bo myślę, że pół godziny. Przez ostatni kwadrans pierwszej połowy zaczęliśmy grać odważniej. Tak chcieliśmy od początku. Z tej odważniejszej gry, po serii rzutów rożnych, był karny. Na drugą połowę wyszliśmy może nie z zupełnie innym nastawieniem, ale takim, aby kontynuować ostatnie piętnaście minut pierwszej połowy. Stracona bramka zawsze, przynajmniej na moment zmienia podejście. Jestem może nie zadowolony z jednego punktu, bo potrzebujemy punktów, ale wierzę w to, że jest tak ciasno w tabeli, że nam też przydarzy się mam nadzieję już niedługo taka seria, jak Chrobremu. Przy tak spłaszczonej tabeli z tej pozycji można bardzo szybko wynieść się na dużo wyższe miejsce. Dziękuję trenerowi Ivanowi, bo znamy się bardzo dobrze. Chyba nie nadużyję, jeśli powiem, że jesteśmy przyjaciółmi. Miło mi było, że pierwszy raz mogliśmy spotkać się na takim poziomie i tu rywalizować. Mimo tej rywalizacji to tylko sport. Życzę Chrobremu i Wigrom utrzymania ­– podsumował Paweł Cretti.

W niedzielę 10 listopada o godzinie 12:40 pomarańczowo-czarni zmierzą się u siebie
z Podbeskidziem Bielsko-Biała.  

Źródło: Chrobry Głogów S.A.