Wypoczynek na Odrze

Centrum Informacji Turystycznej m.in. o tym, jak zmieniało się znaczenie Odry dla głogowian na przestrzeni lat.
DGL News

Dla głogowian rzeka przez wieki była źródłem życia i to nie tylko ze względu na połowy ryb. Była przede wszystkim kołem zamachowym rozwoju gospodarczego miasta
i regionu. Ale z czasem, wraz z rozwojem cywilizacji i postępu, a co za tym idzie, materialnej poprawy życia, Odra zaczęła pełnić jeszcze jedną funkcję – wypoczynkową.

W Głogowie rozwój turystyki wodnej miał miejsce na przełomie XIX i XX w., po decyzji o likwidacji obwarowań twierdzy w 1903 r. Na Odrze pojawiły się pierwsze żaglówki, a także statki spacerowe, powstawały kluby skupiające miłośników wioślarstwa i kajakarstwa.

Niestety, gdy w drugiej połowie lat 20. ubiegłego stulecia nastąpiła przebudowa linii kolejowej w kierunku Wrocławia, spora część terenów pod wypoczynek nad rzeką została zlikwidowana. Natomiast ostatecznym ciosem dla rzecznej turystyki była
II wojna światowa. Z infrastruktury nie pozostało praktycznie nic i dopiero w połowie lat 60. nastąpił powrót głogowian na rzekę. Pojawiły się stateczki, które pływały
z Głogowa do Nowej Soli, ponadto w zatoczce przy dawnej szkole budowlanej (dziś Akademia Piłkarska Certus) pływały żaglówki, z których korzystali uczniowie.

Niestety, brak inwestycji portowych i ogólna w kraju niechęć do rzek, jako elementu rozwoju gospodarczego spowodowała, że turystyka rzeczna zamarła.

Taki stan rzeczy trwał ok. 40 lat, do czasu, gdy 30 kwietnia 2016 r. została oddana do użytku marina, która stała się jednym z najpopularniejszych miejsc wypoczynku głogowian. Na rzekę wrócił również statek spacerowy – Laguna – a pod koniec zeszłego roku port wzbogacił się o kajaki i rowery wodne. Jeżeli do tego dodamy coroczne imprezy typu grudniowy Spływ Mikołajów czy wiosenne cumowanie wielkich statków spacerowych pod banderami niemiecką czy szwajcarską, to można powiedzieć, że Odra pod względem turystycznym w Głogowie powoli zaczyna odgrywać dawną rolę.

Pamiętajmy, że potencjał tych terenów jest jeszcze niewyczerpany, biorąc pod uwagę chociażby rejon przy „Neptunie” czy plac festynowy, gdzie zorganizowano niedawne Dni Głogowa.

Foto: Muzeum Archeologiczno-Historiczyne, Fotopolska, K. Zawicki
Tekst: Centrum Informacji Turystycznej w Głogowie